piątek, 15 marca 2019

Tristan Griffin

I'll be good, I'll be good
And I'll love the world, like I should
lat 37


mechanik samochodowy | skazany za morderstwo pierwszego stopnia ze szczególnym okrucieństwem | dożywocie | niewinny | 5 lat w więzieniu stanowym Sing Sing Correctional Facility | sfałszowane dowody, które przekreśliły całe jego życie | stracił wszystko i wszyskich, by po pięciu latach zostać uniewinnionym dzięki zeznaniom nieznanego dotąd świadka | od czterech miesięcy na wolności | własny warsztat samochodowy na Bronxie | POWIĄZANIA



My past has tasted bitter for years now
Miałeś równy start. Uczęszczałeś do jednej z najlepszych szkół w Chicago, by w przyszłości zostać kimś, kto będzie przesuwał horyzonty. Lekarzem, naukowcem, czy chociażby prawnikiem. Miałeś być pionierem: leczyć, uzdrawiać, odkrywać, przecierać szlaki, ratować. Zdecydowałeś zostać inżynierem mechatroniki - rodzice piali z zachwytu, że ich jedyny syn wie, jak ważne jest w życiu wykształcenie. Rodzice, nauczycielka matematyki i inżynier biotechnologi, poświęcili wiele, byś mógł dostać się do jednej ze szkół Ivy League. Skończyłeś z wyróżnieniem Dartmouth College i dostałeś pracę w jednej z największych korporacji motoryzacyjnych w całych Stanach. Miałeś dwadzieścia sześć lat, a przed sobą świetlaną przyszłość. Poznałeś smak sukcesu, który okupiony był ciężką pracą. Poznałeś czym jest miłość, zarówno ta romantyczna, jak i ojcowska, gdy na świecie powitałeś swoją wierną kopię - Wrena. 

I thought I saw the devil, this morning looking in the mirror
Byłeś lojalny. Wraz z grupą przyjaciół ze studiów pieliście się po szczeblach kariery w zastraszająco szybkim tempie. Trzech muszkieterów, nierozłączni od pierwszych wspólnych chwil w akademiku, trafiliście do tej samej korporacji, piastując podobne stanowiska. Gdy ludzie pytali się was, czy nie ma między wami rywalizacji, zbywaliście ich śmiechem. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Świętując twój wieczór kawalerski w Las Vegas, daliście się ponieść miastu. Litry alkoholu, kilka rozegranych partii pokera, kilkanaście przegranych tysięcy dolarów. Poranek, w trakcie którego zostałeś wyrwany hukiem wyważanych przez FBI drzwi, ze snu. Leżąc nago, obok zakrwawionego ciała jednej ze striptizerek klubu, w którym wylądowaliście nim urwał ci się film. Trzy tygodnie później usłyszałeś werdykt ławy przysięgłych: winny gwałtu oraz morderstwa pierwszego stopnia, poprzez zadanie trzynaście ciosów nożem, Brooke Sheldon - kobiety, obok której się obudziłeś w hotelowym pokoju.  Dożywocie. Na nic twoja linia obrony, bo z nocy nie pamiętałeś zbyt wiele. 
Świat się zawalił, gdy konwój przetransportował cię do więzienia stanowego Sing Sing o zaostrzonym rygorze. Odsunęli się od ciebie wszyscy - rodzice, narzeczona z trzyletnim synem, przyjaciele. Twoje życie skończyło się na dobre. 

I never meant to start a fire, I never meant to make you bleed
Jesteś niewinny. Przez pięć lat wraz z prawnikiem próbowałeś dowieść swojej niewinności, codziennie przypominając sobie ten, katastrofalny w skutkach, dzień na nowo. Przez pięć lat traciłeś nadzieję tysiące razy, powoli zaczynając wierzyć w swoją winę i bestialstwo. Patrząc na odbicie w lustrach, nienawidziłeś siebie, każdej kolejnej chwili i życia. Jedynym, co trzymało cię przy życiu, to wspomnienie syna. Aż w końcu prawnik dotarł do osoby, która dysponowała zapisem z kamery hotelowego korytarza na której wyraźnie widać, jak Tate - twój niegdyś najlepszy przyjaciel, wnosi cię nieprzytomnego do pokoju, a jego krokiem podąża zamordowana kobieta. Byłeś lojalny, traktowałeś jak brata, by stracić przez niego wszystko... Syna, narzeczoną, rodziców, przyjaciół, karierę. 

I'll be a better man today
Odetchnąłeś z ulgą, gdy pięć lat po ostatniej rozprawie, znów siedzisz na tym samym miejscu słysząc słowa: niewinny zarzucanych mu czynów w sprawie zabójstwa Brooke Sheldon, które miało miejsce 18go października 2014 roku. 
Obojętnie patrzysz, jak Tate zajmuje twoje miejsce, choć lata świetlne temu był członkiem twojej rodziny. Przyznaje się, że zazdrościł ci idealnego życia, które wiodłeś przed pobytem więzieniu, chciał je mieć dla siebie. Brzydzisz się nim.
Opuszczając gmach sądu, jedyne co czujesz to rześkie powietrze styczniowego poranka. Upragniona wolność nie nadchodzi, bo z niewoli więziennej celi i zimnych korytarzy, wpadasz w pułapkę czasu, bo choć zwrócono ci życie, to ono nigdy się nie zatrzymało, a wręcz przyspieszyło - pozostawiając cię daleko w tyle za każdą osobą, na której kiedyś ci zależało. Nikt nigdy nie odda ci cennych, straconych lat.


Yeah, I'll be good, I'll be good
For all of the times that I never could



*

Wizerunek Jensen Ackles
Kontakt yummuska@gmail.com

Pan numer 3, wykruszyły się wątki na pozostałych, a w głowie podczas wakacji zaświtał powyższy pomysł, więc przychodzę z nim do Was. Jaki jest Tristan, sama nie wiem, zamknięty w sobie na pewno, po tym, jak wszyscy się od niego odwrócili, ale może zyskiwać przy bliższym poznaniu. Nie jest waleczny jak Ray, ani rozbity na kawałki niczym Philipp
Do oddania w dobre ręce Verity, Tate (zawsze mógł się jakoś chłop wykaraskać i wyjść na wolność), a także Liam. Wszelkie pomysły, które nie będą spotkaniami w warzywniaku na rogu, albo zwykłą naprawą auta - mile widziane. Zapraszamy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz