Jagoda Iwanicka
06.11.1990
Opole - Wrocław
III rok dietetyka
III rok dietetyka
Temperatura mojego szczęścia nadal poniżej zera. | Niektórzy powinni mieć dwa konta na fejsbuku, po jednym na każdą twarz. | Pasjonujące. | To takie suche że aż pić mi się zachciało. | Czasem mam ochotę zajebać tym wszystkim tępym ludziom. | Emocje jak po zbieraniu ziemniaków. | piękni, młodzi, pojebani | Mamlasy, wszędzie mamlasy. | Dieta powiadasz? Słyszałam, że mniej żryj jest najskuteczniejsza. | Jestem tak podekscytowana, że umyje dzisiaj wszystkie zęby. | Starość nie radość, młodość nietrzeźwość. | Więcej kultury, chuju! | Wcale nie jestem zazdrosna, ale usmaż się w piekle szmato. | Tak, czarny wyszczupla, ale nie odejmie Ci 15 kilo. | Life is brutal, men are idiots. | Zaprawdę, interesująca historia. | Aha, zajebiście. | Przepraszam, czy kogoś tu popierdoliło? | Lubię spać. Bo to trochę jak bycie martwym bez popełniania samobójstwa. | fuck you, skinny bitch | Tak, zagryź ten serek wiejski tą czekoladą, przyspieszysz metabolizm. | O kurwa, wszyscy do schronu! | Fidela Castro złapało gastro. | sesja nie procesja, sesja poczeka. | Monia, węglowodany na noc?! |
Jedynaczki zawsze były rozpieszczone, ale Jagoda pobiła wszystkich. Wychuchana i wydmuchana przez całą rodzinę, ukochana wnuczka babusi i córunia tatunia - zapaśnika. Zapatrzona w mamusię - dietetyczkę, od zawsze wiedziała, że musi zbawić świat od otyłości. Przemegawchuj pro sport, od rana do południa - dietetyka na Uniwersytecie Medycznym, a z wieczora trenerka fitness w jednej z wrocławskich siłowni. Chodzą słuchy, że stroni od alkoholu, nie jest to jednak poświadczone na piśmie, brakuje też świadków takich cudów. Nie odmawia różańca, ani wina z Moniką. Co z tego, że urodzona w Opolu, jak Opola nienawidzi i szlag trafia ją na samą myśl o powrocie na weekend do domu. Dlatego też zbyt często nie wraca, czeka na odwiedziny stęsknionych rodziców w miłej knajpce, bo wstyd zapraszać do akademika! Oprócz sportu, uzależniona od zakupów, szczególnie sportowych butów marki Nike (a gdy jeszcze chodzi o serię Lunar to jest niepoważna), które walają się po całym pokoju, tak samo jak hantle i ekspandery. Zbyt często gada jak najęta, zbyt często źle dobiera sobie rozmówców - bo nie każdy chce słuchać o insanity asylum. Dzięki optymistycznemu podejściu do życia ma na wszystko z góry na dół wyjebane, a przejmuje się już w całkowitej ostateczności. Ostateczność u niej też ma trzy poziomy: ostateczność, całkowita ostateczność, ostateczna ostateczność. I dopiero w ostateczności ostatecznej ostateczności jest przejęta. Boi się świata, bo świat ostatnimi czasy zbyt sobie pogrywa z ludzkością i na jej drodze stawia za dużo idiotów. W szczególności dzieje się to na siłowni, ale tam płacą dobrą kasę, więc zachowuje na twarzy ten swój przesłodki uśmieszek i instruuje kolejne stu kilowe damy, że przysiad robi się tak, a nie tak. Marzy o byciu drugą Ewą Chodakowską, ale nie trawi jej jak psa. Nie dziwota, bo wielu ludzi nie lubi. A raczej: wszystkich. Ma strasznie niski próg tolerancji, wkurwiasz ją samym byciem obok.
Jagoda w zasadnie nie gryzie i ma tylko jedną wadę: nie potrafi powstrzymać się od uszczypliwych komentarzy. Cóż, taką ją stworzono.
*
Jagoda zaprasza!


- Yyy... - tak, Monika spodziewała się ze któregoś pięknego dnia to pytanie padnie. Nie spodziewała się jednak że tak szybko, w dodatku w momencie w którym już zbierała się do wyjścia, żeby pojechać do Jakuba. - Sluchaj Jagoda... To wszystko nie jest tak jak myślisz. - w sumie nei wiedziała co myśli Jagoda, ale we wszystkich amerykańskich filmach tak zaczynało się poważne rozmowy - Spotykam się z kimś...
OdpowiedzUsuń- Jest moim wykłądowcą, od pięciu misięcy mamy regularny romans, ma 43 lata i jest po dwóch rozwodach. Wystarczające powody do tego, żebym nie chwaliła się tym na prawo i lewo? Co, Jagoda? - usiadła na podłodze odkładając torebkę na bok. W zasadzie nigdy nie zastanawiała się nad tym dlaczego 'podłoga' jest najlepszym miejscem na tego typu rozmowy.
OdpowiedzUsuń- Właśnie dlatego nie chciałam cię tym martwić... Po prostu wiedziała, ze bezpieczniej dla ciebie będzie jeśli się nei dowiesz przez najblizsze... No nie wiem, milion lat? Jagoda.. Przepraszam.. Najzwyczajniej na świecie nie miałam pojęcia jak ci to powiedzieć. To tyle. Nie moge po prostu przeparadować się z nim za łapkę po mieście... To... Trudne.
OdpowiedzUsuń[no chętnie ale nie mam pomysłu]
OdpowiedzUsuń_Dorota
[pójść to Antek nie pójdzie, ale "nawrócić" to on zawsze chętnie ;)]
OdpowiedzUsuńAntek